Czy ostródzkie plaże są bezpieczne?

Jest środek lata, upały zachęcają do pobytu nad jeziorami. W naszym mieście można znaleźć wiele miejsc, gdzie mieszkańcy i turyści mogą się wykąpać, poopalać, zrelaksować. Tylko czy zrobiono wszystko, by te miejsca były bezpieczne? Czy radni, mający w swoich okręgach takie miejsca, należycie przygotowali je wraz z burmistrzem do sezonu letniego? W mieście mamy oficjalnie dwie plaże.

 

Jedną, miejską nad Jeziorem Drwęckim, zagospodarowaną przy udziale środków unijnych. Tylko taki drobiazg – nikt tam nie chodzi. Druga znajduje się nad Jeziorem Kajkowskim (Sajmino) - już trochę gorzej zagospodarowana, ale przynajmniej jest na niej ratownik, więc jest bezpiecznie. To ludzie wybierają, gdzie chodzą odpocząć, a tam rzeczywiście jest ich dużo. Warto więc pomyśleć, żeby stała się ona główną plażą miejską. Należy tam zbudować infrastrukturę przynajmniej taką, jak na plaży nad Jeziorem Drwęckim. Ale to nie wszystko. Na poszczególnych osiedlach mieszkańcy i turyści wypoczywają jeszcze w co najmniej dwóch miejscach: na Osiedlu Plebiscytowym nad Jeziorem Perskim i na Osiedlu Młodych (ul. Jaracza) nad Jeziorem Jakuba (Smordy). Trzeba przyznać, że jest tam w okresie wakacyjnym także dużo ludzi. Problem jest w tym, że mieszkańcy skarżą się na bezpieczeństwo i wygląd tych miejsc. Tak jakby o nich zapomniano. Chociaż są tam pomosty, to plaże te nie są zagospodarowane. Piasek nie jest porządkowany, dno jeziora przy brzegu nie jest czyszczone. Jednak największym problemem jest brak ratownika. Wypoczywają tam głównie mieszkańcy Ostródy, ponieważ te plaże są najbliżej ich domów. W naszym mieście jest dużo dzieci, które nie wyjechały na zorganizowany wypoczynek. Rodzice, idąc do pracy, martwią się, że ich dzieci przebywając na takich plażach, nie są do końca chronione. A podczas zabawy nad wodą nietrudno o wypadek. Mówi się dużo o Ostródzie jako mieście turystycznym. Zadam więc pytanie: Czy troska o bezpieczeństwo osób wypoczywających w naszym mieście oraz mieszkańców tak drogo kosztuje? Szczycimy się, że Ostróda leży nad kilkoma jeziorami, a nie potrafimy dobrze przygotować i zabezpieczyć zaledwie trzech kąpielisk. Uważam, że trzeba przyglądać się, gdzie ludzie lubią odpoczywać i takie miejsca zagospodarowywać. Trzeba też słuchać mieszkańców i wychodzić naprzeciw ich oczekiwaniom. Rozumiem, że burmistrz nie wszystko dostrzeże, ale są radni, którzy powinni zwracać uwagę na potrzeby mieszkańców. Mają przecież pod opieką dużo mniejsze rejony miasta i więcej mogą zobaczyć. Być może ktoś powie, że to są drobiazgi, ale właśnie drobiazgi składają się na całość wizerunku Ostródy, jako miasta turystycznego oraz samorządu troszczącego się o potrzeby mieszkańców. Dlatego uważam, że zamiast wydawać pieniądze na utrzymanie pustej plaży miejskiej nad Jeziorem Drwęckim, należy zagospodarować i zapewnić bezpieczeństwo w miejscach, gdzie przebywają dzieci, młodzież i całe rodziny.